Opieka nad dziećmi

26.05.2020

Skuteczne sposoby na usypianie dzieci

Spokojny i odpowiednio długi sen dziecka jest niezbędny do jego prawidłowego rozwoju i... dobrego samopoczucia. Jako niania z wieloletnim doświadczeniem wiem, że nie istnieje jedyna właściwa metoda usypiania dziecka. Jedno jest pewne – wielu rodziców wykazuje się dużą kreatywnością wieczorem i zrobi wszystko, aby ich pociecha wreszcie zasnęła

„Aaa, kotki dwa”

Usypianie dziecka, czy to niemowlęcia, czy też starszej pociechy, to bardzo często długi proces. Ważne jest, abyśmy my – opiekunowie i rodzice – byli wtedy spokojni. Nerwowa atmosfera udziela się nawet niemowlakom. Z kolei powtarzanie dwulatkowi, że musi szybko usnąć, bo zaczyna się nasz serial, zdecydowanie wprowadzi jeszcze bardziej nerwową atmosferę. Dziecko przed snem musi być nakarmione (starszakom podajemy lekkostrawną kolację), umyte, przebrane w piżamkę i wyciszone. Ważne jest również poczucie bezpieczeństwa. Kłótnia domowników w tle, stosowanie gróźb dla niechcącej spać pociechy, czy po prostu brak dostatecznego kontaktu dziecka z rodzicem w ciągu dnia to spory kłopot.

Pamiętajmy także o przygotowaniu sypialni. Przewietrzona, z odpowiednią temperaturą (ok. 21 stopni Celsjusza), z łóżeczkiem z twardszym materacem. Wielu rodziców popełnia błąd, zostawiając zapalone światło podczas usypiania dziecka. To właśnie ciemność powoduje zwiększenie wydzielania melaniny. Zbyt jasne oświetlenie pobudza dziecko. Starczy mała lampka zapalona przez chwilę w kącie pokoju.

Znane metody na usypianie dzieci

Wielu lekarzy czy psychologów dzieli się swoimi metodami na usypianie dziecka. Do tej najbardziej kontrowersyjnej należy metoda 3-5-7 (zaczerpnięta od Ferbera). Polega ona na ułożeniu dziecka w łóżeczku i pozostawienie go samego. Do płaczącej pociechy można zajrzeć dopiero po 3, 5 oraz kolejno 7 minutach. Zdecydowanie odradzam usypianie dziecka w ten sposób. Owszem, niemowlę wreszcie uśnie, ale z poczucia bezsilności. W pierwszych miesiącach życia to właśnie poczucie bliskości jest najważniejsze, a nie strach i przerażenie dziecka.

Zdecydowanie inną metodę proponuje Sears. Chodzi mianowicie o... spanie w łóżku z dzieckiem. Jednak ten sposób może nam nieco utrudnić usypianie dziecka, gdy będzie już ono nieco starsze, jak i zwiększa ryzyko śmierci łóżeczkowej. Jak zatem usypiać dziecko? Wielu zwolenników zyskała metoda doktora Karpa – 5S. Składa się ona z pięciu kroków: otulenia dziecka (np. otulaczem), wzięcia na ręce i ułożenia w pozycji na boku lub na brzuszku, włączenia szumiącej zabawki/urządzenia, kołysania oraz pozwolenia dziecku na ssanie (smoczka czy palca rodzica). Sama przekonałam się o skuteczności tej metody i szczerze ją polecam. Oczywiście każde dziecko jest inne, ale kto nie spróbuje, ten nie przekona się, czy ten sposób zadziała.

Sposoby na usypianie dziecka kilkuletniego

Kilkulatek ma znacznie ciekawsze rzeczy do robienia niż spanie, prawda? Zabawa, oglądanie bajek, pływanie w wannie – kreatywność dzieci w wymyślaniu wymówek nie zna granic. W przypadku starszych dzieci należy przede wszystkim skupić się na wyciszeniu dziecka. Zbyt duże bodźce zewnętrzne nie pomagają w usypianiu, podobnie jak przeciąganie momentu pójścia do łóżka. Im bardziej zmęczone dziecko, tym trudniej może być mu zasnąć. 

Warto natomiast zadbać o odpowiednią ilość ruchu, aktywności dziecka w ciągu dnia oraz rytuały wieczorne. Niech ubranie się w piżamę kojarzy się dziecku z pójściem spać, a nie wieczorną zabawą. Do popularnych wieczornych rytuałów należą m.in. czytanie bajek, słuchanie relaksującej muzyki, przytulanie się przez chwilę z rodzicem w łóżku, masaż dziecka czy np. przebieranie w piżamkę ulubionego pluszaka. Każde dziecko ma inny rytm dobowy, więc może się okazać, że rodzeństwo będzie zasypiało o różnych godzinach. Nie ma w tym nic złego.

Aby usypianie dziecka było efektywne, należy podejść do tego procesu ze spokojem. Samodzielne zasypianie to także umiejętność, której dziecko musi się nauczyć. Do której potrzeba czasu. Warto przez pierwsze dni siadać blisko łóżka pociechy, by z każdym kolejnym dniem stawiać krzesło bliżej drzwi. Z czasem nasza obecność nie będzie potrzebna dziecku. Do tego momentu zachowajmy spokój, cierpliwość i bądźmy konsekwentni w przestrzeganiu rytuałów.


Opieka nad dziećmi
Dodaj komentarz
0 / 5
Komentarze 0