Opieka nad dziećmi

31.07.2020

Czy warto karmić dziecko w ramach zasady BLW

Rozszerzanie diety dziecka to kolejny ważny krok w jego rozwoju. Zgodnie z zaleceniami WHO już 6. miesięczny bobas może zacząć jeść coś więcej niż tylko pokarmy mleczne. Jak wprowadzać nowe dania do menu dziecka? Czy metoda karmienia łyżeczką jest dobra? A może lepsza będzie dieta BLW?

BLW co to za metoda karmienia?

BLW (ang. Baby-Led Weaning) to określenie na wprowadzanie pokarmów stałych do menu dziecka. Rozszerzenie diety polega na ominięciu etapu jedzenia papek i karmienia pociechy łyżeczką. W zamian podajemy dziecku małe kawałki pokarmu – dziecko samo decyduje, co zje oraz w jakiej ilości. Je samodzielnie, przy użyciu rąk. Dieta BLW jest popularna od dłuższego czasu, jednak i tak można śmiało powiedzieć, że stosowały ją (w przybliżonej formie) znacznie wcześniej już nasze babcie lub mamy.

Najczęściej metoda BLW jest wprowadzana od 6. miesiąca życia dziecka, jednak ważne są indywidualnie predyspozycje pociechy. Dziecko musi stabilnie siedzieć w pozycji wyprostowanej, umieć podnosić jedzenie z talerzyka lub tacki i wkładać je sobie do buzi. Niezwykle ważna jest także gotowość do nauki żucia i przełykania.

Bobas Lubi Wybór

BLW jest określane w Polsce mianem „Bobas Lubi Wybór”. W przypadku diety BLW rodzice decydują o tym, co podadzą dziecku, ale to ich pociecha ma wybór – co z podanych dań wybierze oraz ile zje. BLW podkreśla, że w sferze żywieniowej należy zaufać dziecku i pozwolić mu na jedzenie według własnych potrzeb. Nie wolno zachęcać do zjedzenia większej ilości pokarmu, stosować słynnych próśb „za mamusię i tatusia”. BLW zakłada, że dziecko je tyle, ile potrzebuje. Poza tym pierwsze miesiące życia dziecka opierają się głównie na karmieniu piersią lub mlekiem modyfikowanym i to właśnie ono dostarcza dziecku najwięcej składników odżywczych. Oczywiście jak każda metoda karmienia, tak i BLW ma swoje zalety i wady.

Wady BLW

Zacznijmy od wad. Obiad BLW wiąże się z bałaganem w kuchni. Dziecko na początku bardziej bawi się jedzeniem, niż faktycznie napełnia swój brzuszek. Poznaje konsystencje i zapach nowych smakołyków. Wyrzuca je z tacki, rozmazuje po twarzy. Ssie je, przeżuwa, z czasem wreszcie połyka i zaspokaja swój głód. Poza bałaganem można też wspomnieć o braku kontroli nad jedzeniem dziecka. Jeśli rodzice chcą, aby ich pociecha jadła tyle, ile zalecają lekarze, aby próbowała nowych smaków w narzuconej kolejności – dieta BLW nie zda u nich egzaminu.

Wiele osób martwi się także o niedobory witamin i minerałów, w szczególności żelaza. Cóż, jest to możliwe, tak samo jak w przypadku karmienia łyżeczką. W tym przypadku pozostaje jedynie przypomnieć, że to rodzice wybierają pokarmy dla dziecka. Warto zatem zadbać, aby w każdym posiłku był element zawierający żelazo. Przeciwnicy BLW zauważają też, że podawanie dziecku kawałków pokarmu zamiast papek zwiększa ryzyko zadławienia się pociechy. Faktem jest, że dziecko może zadławić się także papką. Należy jednak pamiętać, że metoda ta wiąże się z dawaniem dziecku odpowiedniego przygotowanego pokarmu. Przepisy BLW mówią jasno – duże kawałki, surowe warzywa czy na przykład całe winogrona nie są bezpieczne. Jeszcze jedna ważna sprawa, kwestia trawienia. Każde dziecko inaczej się rozwija i ma mniej lub bardziej wrażliwy układ pokarmowy. Dieta BLW nie jest polecana dzieciom z poważniejszymi problemami trawiennymi, jednak na początku rozszerzania menu mogą pojawić się kawałki marchewki w pieluszce pociechy i nie ma w tym nic złego.

Zalety BLW

Dieta BLW sprzyja rodzinnym posiłkom. Gotujemy dla całej rodziny, a maluch zjada to, co może i lubi z danej potrawy. Poza tym, chcąc zadbać o zdrowe odżywianie dziecka, sami często ograniczamy sól i cukier w gotowaniu, aby móc podać najbliższym bardziej wartościowe posiłki. Karmienie według BLW pozwala dziecku na poznawanie nowych potraw wszystkimi zmysłami. To nie tylko zabawa, ale i nauka. Ćwiczona jest także koordynacja oko-ręka. Dziecko szybciej uczy się używać sztućców. Według specjalistów możliwość wyboru jedzenia sprawia, że dziecko w późniejszym życiu częściej jest otwarte na nowe smaki i nie jest „niejadkiem”. Nauka żucia angażuje do pracy mięśnie twarzy, z kolei ortodonci często wspominają o tym, że zbyt długie przyjmowanie zmiksowanych pokarmów może wpływać na wady zgryzu dziecka.

Karmienie łyżeczką czy dieta BLW

Na to pytanie każde z rodziców musi odpowiedzieć sobie samo, obserwując rozwój swojego dziecka. Obie metody karmienia dostarczają dziecku raczej taką samą energię z pokarmów. W jednej mamy większą kontrolę nad żywieniem dziecka, w drugiej mniejszą, jednak nie oznacza to, że dziecko chodzi głodne. Maluchy doskonale potrafią dać znać, kiedy odczuwają głód. Warto także podkreślić, że te dwie metody wcale się nie wykluczają. Przecież możemy karmić dziecko łyżeczką (np. podając zupę-krem) i stopniowo dawać mu duszone na parze warzywa, kawałki owoców, makaron, mięso. Mimo iż twórcy BLW z pewnością nazwaliby to naruszeniem zasad ich metody. Rodzice, a ja jako opiekunka najmłodszych, doskonale wiemy, że najważniejsze jest, aby wybrać to, co najlepsze dla danego dziecka. Nawet jeśli wiązałoby się to z łączeniem różnych schematów.

Na koniec jeszcze jedna ważna sprawa - pamiętajmy, że zadławienie się i zakrztuszenie to dwie różne rzeczy. Rodzice powinni znać schemat pierwszej pomocy, jeśli ich dziecko się zadławi. Z kolei zakrztuszenie to częsty epizod w trakcie rozszerzania diety dziecka i jego nauki samodzielnego jedzenia. Jeśli dziecko kaszle, to jest to sygnał, że samo próbuje poradzić sobie z daną sytuacją. W taki sposób uczy się też, jak głęboko może włożyć sobie jedzenie do buzi. Nie pozostawiajmy dziecka samego podczas posiłku, a w razie problemów bądźmy w gotowości, aby mu pomóc, jeśli zajdzie taka potrzeba.


Opieka nad dziećmi
Dodaj komentarz
0 / 5
Komentarze 0